do minimum
Archimedesie, Leonardzie da Vinci, Monteskiuszu i Gutenbergu, Liebigu i Jacquardzie, a informacje o państewkach, królach, traktatach, wojnach etc. zredukowano by do minimum pozwalającego zrozumieć rzeczy istotne. Także sposób podania przez Burke'a materiału jest nowatorski. Kładzie on nacisk na przyczyny i skutki, kojarzenie, co w danym czasie działo się w innych krajach, dziedzinach. Dziś wciąż wykłada się szufladkowo, a jeśli zapytać ucznia, kto królował w Polsce w czasach bitwy pod Marignan i czy Pizarro dokonał już swoich podbojów albo co w tym czasie działo się w Timbuktu, jedyna odpowiedź to oczy w słup i opadnięta szczęka. Skojarzenia Burke'a zaskakują niespodziewanymi, no właśnie skojarzeniami i aż skrzą się od ciekawych, często zabawnych faktów. Książka w żadnym wypadku nie jest podręcznikiem historii